|
to ja
Blog > Komentarze do wpisu
Ślub humanistyczny (cz. 2)
Równość płci w małżeństwie; Rytuały przejścia
Równość płci w małżeństwie Kolejną rzeczą charakterystyczną dla ślubów
humanistycznych, którą się szczycą sami członkowie stowarzyszeń
humanistyczno-racjolanych jest szczególne podkreślenie równouprawnienia kobiety
i mężczyzny. Czy faktycznie tylko humaniści są wierni zasadzie równości płci w
małżeństwie? W Kościele katolickim ślubu udzielają sobie wzajemnie młodzi –
kobieta mężczyźnie, a mężczyzna kobiecie. Przysięgają sobie miłość, wierność i
uczciwość małżeńską oraz że się nie opuszczą aż do śmierci. Ksiądz i goście są
tylko świadkami. Czy można sobie wyobrazić piękniejszy ukłon w stronę
równorzędności małżonków? Przed złożeniem przysięgi ksiądz, który prowadzi,
celebruje ceremonię zaślubin stawia narzeczonym trzy pytania:
Jakie z tego można wyciągnąć wnioski? W Kościele katolickim ślub jest w pełni
świadomym i dobrowolnym wyborem każdego z małżonków, którzy obiecują być ze
sobą i wspierać się w każdej sytuacji, a ponadto – wiedząc, że stają się
rodziną – chcą przyjąć swoje przyszłe dzieci jako dar, a nie przeszkodę w
miłości. Wiedzą, że od momentu ślubu stają się podstawową komórką społeczną.
Ślubując miłość – obiecują sobie bezwarunkową troskę o współmałżonka i
jednocześnie wyrzekają się egoizmu na rzecz dobra drugiej osoby. Ślubując
wierność – zapewniają, że sami będą się pilnować i nie zdradzą z inną kobietą
czy mężczyzną. Ślubując uczciwość małżeńską – podsumowują podjęte w czasie
ceremonii zobowiązania. Ślubując, że nie opuszczą drugiej osoby aż do śmierci –
obiecują sobie miłość dozgonną, która przetrwa wszystkie życiowe burze i
ostatecznie zwycięży. Z racji religijnego charakteru ślubu kościelnego
świadkiem na takiej ceremonii jest też Bóg, zaś odniesienie się do Niego przez
młodą parę w takiej chwili nadaje mocy i ważności złożonej przysięgi
małżeńskiej. Rytuały przejścia W życiu człowieka jest wiele chwil, które można
wskazać jako przejście do następnego etapu rozwoju. Można tu wymienić
narodziny, pójście do przedszkola czy szkoły, ukończenie studiów, ślub, rocznicę,
przejście na emeryturę, a także śmierć. Według wspomnianego już wcześniej Paula
Kurtza powinno się celebrować wszystkie momenty zwrotne w życiu człowieka,
które są dla niego istotnymi kamieniami milowymi. Oznaczają one zmianę statusu
czy sytuacji danej jednostki osobowej. Humaniści proponują rytuały przejścia,
czyli nic innego jak przyjęcie na czyjąś cześć, które jest organizowane zgodnie
z życzeniem bohatera planowanej uroczystości. Dotyczy to również pogrzebów,
tylko w tym przypadku Paul Kurtz przypomina, że należy pamiętać, aby
poinformować kogoś o swojej woli jeszcze przed śmiercią, która dla
niewierzących „jest ostatecznym końcem pozbawionym złudzeń”.[3] W zależności od okazji w Polsce będą to tradycyjne
chrzciny, komunia, osiemnastka, wesele, parapetówka czy stypa. Przypomnę na
koniec Zakład Pascala (francuskiego filozofa i matematyka z XVII wieku), w
którym zawiera się całkiem mądra wskazówka dla człowieka kierującego się
rozumem. Dwa twierdzenia:
Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Według Pascala bardziej opłaca się wybrać życie zgodnie z zasadami wiary, bo dzięki temu można wygrać dla siebie życie wieczne. W przeciwnym razie nie ma się już żadnej szansy na wygraną. Współcześni humaniści wybierają życie bez Boga. Dlaczego śmierć i pogrzeb jest według nich także rytuałem przejścia? Może nie do końca jest tak, jak głośno deklarują?
piątek, 08 lutego 2008, s_silva
|
|